OSP – FERIE 2009
Dzień pierwszy
Pierwsze zadanie specjalne wykonane. Samochód baza
pokonał trasę Katowice Osp (Słowenia) w ekspresowym czasie 12 godzin. Po
dotarciu do hostelu Zazid przekazał koordynaty uczestnikom. I tak pozostałe
zespoły dotarły w czasie: audi a3 group - 9h, ford team - 10h. Przeszliśmy do
realizacji założonych celów wspinaczkowych.
Dzień drugi
Wieczór spędzony w przyjaznej i towarzyskiej
atmosferze wraz z gospodarzami i połową miast. Zabawa trwała do późnych godzin
wieczornych czyli do ostatniej kropli... Następnego dnia wszyscy z wigorem
wstali o wczesnych godzinach rannych i wyruszyli pokonywać kolejne trudności w
skałach
Ślą się wieści
Pogoda się ugruntowała. Wizyta w OSP zaowocowała
serią mocnych przejść w wykonaniu naszych sekcji. Mieszanka południowego
klimatu, tutejszych skał, gościnności naszego gospodarza Duszana pozwala nam
spędzać czas w naprawdę niesamowitej atmosferze.
Piran
Nie tylko wspinanie i wspinanie. Rest day -
zwiedzamy PIRAN.
Piran (wł. Pirano) - miasteczko na słoweńskim wybrzeżu,
leżące na półwyspie o tej samej nazwie. Jest jednym z najbardziej atrakcyjnych
turystycznie miejsc nad słoweńskim Adriatykiem. Miasteczko przypomina swoją
architekturą włoską Wenecję. W przeszłości było wenecką twierdzą na wybrzeżu
Istrii. Z tego okresu pochodzi większość zabudowy, a także imponujące,
średniowieczne mury, oddzielające miasto od reszty lądu.
My zwiedzając
Piran, oddalismy się poznawaniu nowych smaków. Kawa, lody i specjały kuchni
przypadły nam bardzo do gustu.
Miasto, pełniące funkcję siedziby władz
gminy, liczy nieco ponad 4 tysiące mieszkańców. Łącznie z kurortami Portorož i
Lucija tworzy aglomerację zamieszkaną przez około 13 tysięcy osób. Do lat
pięćdziesiątych XX wieku w Piranie żyła niemal wyłącznie ludność włoska. Dopiero
po przejściu Piranu pod władzę Jugosławii (1954) ta sytuacja uległa zmianie w
wyniku wyjazdu większości dotychczasowych mieszkańców. Język włoski nadal ma
jednak status języka urzędowego obok języka słoweńskiego.
źródło:
pl.wikiepedia.org
Napoleonica
Rejon położony na wybrzeżu w okolicy TRIESTU.
Wspinanie - drogi od 4b do 8b+. Jedyny problem stanowiło odnalezienie tego
niemal SECRET SPOTU. Dwie godizny jazdy po okolicznych wzgórzach i ...
ZNALEŹLIŚMY!
Trst, Izola i tajemniczy gość…
Po pierwsze mamy nadzieje że wszyscy uczestnicy
spokojnie i bez niepsodzianek pokonali trasę SŁOWENIA-POLSKA. Chcieliśmy wam
podziękować za fantastycznie spędzony tydzień, nasz gospodarz DUSZAN za zmiany w
wystroju i konieczne prace remontowe :)
Po tym jak wszystkie "dzieci"
opuściły "rodzinny" dom "rodzice" oddali się relaksacji. Na pierwszy ogień
poszły plany wspinaczkowe z poprzednich wypadów i zaległe wypady turystyczne.
Odwiedziliśmy IZOLE i TRIEST. Po powrocie z wycieczek odwiedził nas tajemniczy
gość ...
Socerga
Pada, leje, nie to
już przegięcie. Cała noc w strugach ulewnego deszczu. Pobudka, niepsieszne
śnidanie. Jedziemy na MISJE? No raczej, coś będzie suche napewno. I tu właśnie
się myliliśmy. Kilkudniowa zlewa i słabe prognozy na pozostałe dni rozbudziły w
nas turystyczną ciekowość. Odwiedziliśmy (trochę przez przypadek) SOCERGA (czyt.
soczerga) Niesamowite miejsce z ogromymi wywalonymi okapami zwanymi VELI BADIN.
Dla nas, na nieszczęście, dla gniazdujących tam ptaszków - jedyny ratunek przed
chordą wspinaczy - jest to rezerwat. Po powrocie, kontrola pogoda w
necie, w prasie i u lokalnego znachora. Z fusów, taniec słońca i ... I wracamy
do domu. Niestety, cały tydzień słabo ...
Żegnamy hostel XAXID (który gorąco polecamy), naszego gospodarza Duszana
i uroczą Słowenię. My tu jeszcze wrócimy ...